Tanexpo 2012

Polska Izba Pogrzebowa po raz kolejny zorganizowała wyjazd na targi branżowe. Tym razem do Bolonii na Tanexpo, które odbywały się w dniach 23-25 marca 2012 r. Po Paryżu to drugi wyjazd w tak krótkim czasie.

Co warto podkreślić, aktualnie tylko my organizujemy tego typu imprezy – konkurencja odpadła z rynku. W naszej wycieczce wzięło udział 21 osób. Za cenę 700 zł Izba zagwarantowała przelot samolotem na trasie Kraków-Bolonia-Kraków, dwie noce w czterogwiazdkowym hotelu Cosmopolitan z pełnym śniadaniem, ubezpieczenie, transfery autokarem po Bolonii oraz wejściówki na targi. Wielu powątpiewało, czy jest możliwe zorganizowanie takiego wyjazdu w takiej cenie. Jest to możliwe. Najlepiej zapytać tych, którzy byli. Warunkiem takiej ceny jest nie nastawianie się na zysk. Izba ma przede wszystkim służyć swoim członkom, a nie na nich zarabiać. Ale przejdźmy do samych targów.

Kryzysowe targi

Na powierzchni 23 tys. m2 swoje produkty prezentowało 200 wystawców z 20 krajów, w tym z Hong Kongu, Włoch, Austrii, Francji, Niemiec, Czech, Serbii, Holandii, Chorwacji, Hiszpanii i oczywiście z Polski. Motywem przewodnim wystawy było ciało ludzkie, prezentowane przez modelki z oryginalnym makijażem.

Tanexpo były dotychczas największymi tego typu targami w Europie. Były. Z wypowiedzi osób, które mają porównanie do paryskich targów Funeraire wynika, że ostatnie, francuskie targi były trochę większe od włoskich. Pewnie wynika to z faktu, że Włochy są następne w kolejce do bankructwa po Grecji. Jednym słowem, czuć było osłabienie włoskiej gospodarki.

Targi nadal zajmowały trzy hale 16, 21 i 22, ale w porównaniu do tych sprzed dwóch lat odnosiło się wrażenie, że chodniki były szersze, a stoiska rzadziej rozstawione. Co do samych ekspozycji to były one równie bogate i wyszukane. Włosi nadal są „numero uno” w branży pogrzebowej i  nie zmieni tego żaden kryzys.

Woda z kryształowych kieliszków

Były oczywiście ekspozycje, które przeczyły ogólnej sytuacji. Jedna z niemieckich firm samochodowych na swoim stanowisku wystawiła Rolls Royce’a Silver Shadow przerobionego na karawan. Oczywiście w kolorze srebrnym. Samochód reklamowała modelka, zupełnie niepotrzebnie, gdyż nikt nie zwracał na nią uwagi. Samochód został zachowany w pierwotnej formie do tylnich siedzeń. Za nimi oddzielona szybą zaczynała się przestrzeń na trumnę. Część pasażerska niczym nie różniła się od normalnego samochodu. Tylko tu żałobnicy mogą pić wodę z kryształowych kieliszków. Cena netto to podobno milion euro. Aż boję się pomyśleć, ile wyniosłaby akcyza.

Na drugim końcu skali był równie ciekawy, choć nie tak spektakularny, biały Fiat 500 do pogrzebów urnowych i dziecięcych. Ciekawy i bardzo oryginalny pomysł. Samochód cieszył się dużym zainteresowaniem zwiedzających.

Błękitne i białe karawany

Chyba największe stoisko miała firma PILATO, która reklamowała na wielkim telebimie nowy karawan na bazie Jaguara. Na stoisku królowały jednak Mercedesy na bazie E klasy. Na sześć tego typu samochodów na ekspozycji dwa należały do polskich firm należących do Izby: H. Skrzydlewska i Gójscy s. c.  Oba w czarnym, perłowym lakierze.

Mnie osobiście jednak najbardziej podobał się karawan w matowym, ciemnym graficie. Kwestia gustu. Na stoisku firmy można było spotkać przedstawiciela PILATO na Polskę, zaprzyjaźnionego z nami, pana Massimiliano Ronzata. Chyba był najlepszym sprzedawcą firmy, bo na sześć karawanów na stoisku dwa sprzedał pan Massimiliano.

PILATO przedstawiało szczególnie interesującą propozycję dla zakładów pogrzebowych z Polski. To samochody z turbodoładowanymi silnikami o pojemności poniżej 2000 cm3, a więc ze stawką akcyzy 3%. Grunt to nadążać za potrzebami klientów.

Z innych ciekawych samochodów warto wspomnieć o karawanach, w niespotykanym w Polsce kolorze błękitnym lub białym. Szczególnie te drugie, w kolorze kości słoniowej wyglądały szczególnie ładnie. Zaskoczyła mnie wystawa karetek pogotowia, bądź co bądź w końcu, na targach pogrzebowych. Nie były to samochody dla koronerów, które miały swoje odrębne ekspozycje. Były to autentyczne samochody ratownicze. W Polsce się to chyba raczej nie przyjmie.

Zabrakło odwagi

Co do innych artykułów, to wyraźnie mniej było w tym roku firm produkujących trumny. Zabrakło znanej w Polsce firmy Ferrari. Brak było nowości, może poza 100% biodegradalną trumną. Ciekawym pomysłem na promowanie swoich produktów wykazała się jedna z firm, na której stoisku artysta rzeźbił reliefy na boku trumny.

Mało było produktów odważnych. To samo tyczy się grobów. Jedną z takich propozycji był grób w bardzo krzykliwym pomarańczowo-czerwonym kolorze.

Ciekawa była również oferta tzw. grobów tymczasowych. Wykonane z mocnego plastiku są nakładane na świeży grób do czasu zbudowania pomnika. Myślę, że to pomysł wart szerszego rozpropagowania w Polsce.

Interesująca była również oferta pomników na groby urnowe. Jak wiadomo, rozmiar takiego grobu to 50×50 cm. U nas to nadal mało popularna forma pochówku. Urny chowa się w grobach tradycyjnych lub kolumbariach.

Urny na Euro 2012

Co do samych urn, to tu producenci nas nie zawiedli. Oferta była bardzo bogata i rozpięta cenowo. Od prostych urn z papieru w formie tub, po urny z kryształu, czy też bogato zdobione. Przykładowo kryształowa urna produkowana w Czechach to wydatek 200 euro.

W sposób ciekawy swoje urny reklamowała firma Hygeco (członek Izby). Urny te zostały podwieszone i sprawiały wrażenie unoszenia się w powietrzu. W branży wyczuwało się nadchodzące mistrzostwa Europy w piłce nożnej Euro 2012. Sporo było urn w kształcie piłek nożnych. Kolorystyka bardzo różnorodna.

Na Tanexpo nie zabrakło również innych propozycji. Sporo było firm odzieżowych proponujących garnitury, płaszcze oraz typowo robocze okrycia. Niektóre z nich miały naprawdę duże stoiska. W modzie Włosi zawsze byli na samym szczycie i tak było tym razem. Propozycje były bardzo eleganckie i wykonane z dobrych materiałów. Cechowała je lekkość, której czasami nam brakuje.

 

Obraz Leonarda na żywo

Nie zapomniano również o firmach kamieniarskich. W hali 16 dużą część ekspozycji zajmowały maszyny do obróbki kamienia. Wszystkie skomputeryzowane. Na żywo można było się przekonać, jak maszyna w białym marmurze wycina obraz Leonardo da Vinci „Ostatnia wieczerza”. Inne maszyny na czarnych marmurach czy granitach malowały twarze zmarłych.

Obok maszyn do obróbki kamienia usadowiły się firmy produkujące piece kremacyjne, w tym zyskująca coraz większą popularność w Polsce firma GEM Matthews. Na ich ekspozycjach można było obejrzeć atrapy pieców i ich schematy.

W hali 16 i 22 swoje stoiska miały firmy sprzedające wszelkiego typu urządzenia i osprzęt dla firm pogrzebowych. Można więc było znaleźć chłodnie wielostanowiskowe, chłodnicze nakładki na trumny, wózki, nosze, stoły sekcyjne, kapsuły do transportu, kombinezony do ochrony biologicznej.

Oddzielną sekcję stanowiły maszyny do transportu trumien (elektryczne wózki, podnośniki do wkładania trumien do nisz, itp.). Słowem było tu wszystko, co jest potrzebne do wyposażenia zakładu pogrzebowego.

Udany wyjazd

Na koniec warto wspomnieć o stoisku Izby na targach. Izba wspólnie z Targami Kielce oraz polskimi firmami Prima-Tech i Graverline zorganizowała sporych rozmiarów polskie stoisko narodowe. Stoisko to cieszyło się dużym zainteresowaniem, co poniekąd jest zasługą doskonałej lokalizacji. Położone było blisko wejścia na targi przy głównej alei. Po zwiedzaniu to właśnie tu spotkała się cała reprezentacja Izby, razem około 30 osób. Serwowano wino i robiono sobie pamiątkowe zdjęcia.

Po zwiedzeniu targów autokar przewiózł uczestników na bolońską starówkę. Cztery godziny zwiedzania, próbowania miejscowej kuchni, która należy do najlepszych w całych Włoszech. Tak właśnie upłynął drugi dzień wycieczki.

Trzeciego dnia wybraliśmy się jeszcze na dwugodzinne zakupy do centrum handlowego oraz obiad, a wieczorem byliśmy z powrotem w Polsce.

Wyjazd na targi należy uznać za bardzo udany. Nasi włoscy partnerzy byli bardzo punktualni, hotel dobrej klasy, a pogoda słoneczna. Czego chcieć więcej?

Dariusz Dutkiewicz

 

Podziękowania:

Polska Izba Pogrzebowa pragnie podziękować firmie PILATO oraz Panu Massimiliano Ronzat za pomoc w zorganizowaniu pobytu członków naszej Izby na targach TANEXPO 2012.

Zarząd Izby