Cmentarz Oku-no In w Japonii

Dla japońskich buddystów to jedno z najświętszych miejsc. Każdy chce, żeby spoczęły tu jego szczątki. Jeżeli nie całe, to choćby kosmyk włosów.

Cmentarz Oku-no In jest położony w grupie gór Koya-san. Otacza mauzoleum Kobo-daishi, założyciela buddyjskiej sekty Shingon, który zgodnie z wierzeniami wcale nie umarł, tylko od 21 marca 835 r. oddaje się tu wiecznej medytacji.

 

Spotkanie z Kobo-daishi

Oku-no In to największy cmentarz w Japonii. Stoi tu kilkaset tysięcy nagrobków, zarówno bardzo starych, jak i zupełnie nowych. Są wśród nich wspaniałe, ozdobne grobowce i niewielkie, skromne groby.

Cmentarz porastają drzewa cedrowe. Między nimi wije się droga, która prowadzi do najważniejszego miejsca nekropolii – mauzoleum Kobo-daishi.

Tradycyjnego wejścia na teren nekropolii strzeże most Ichi-no-hashi. Wszyscy odwiedzający cmentarz przed przejściem przez most powinni się ukłonić, żeby oddać cześć Kobo-daishi. Zgodnie z tradycją, w tym miejscu zwiedzających spotyka sam Kobo-daishi i towarzyszy im w drodze do mauzoleum.

 

Wejście do innego świata

Drugi mijany most to Naka-no-hashi. Uważa się, że po przekroczeniu płynącej pod mostem rzeki Kin-no-kawa ludzie wkraczają do „kolejnego” świata.

Następnie mija się Mizumuke Jizo – posągi, którym wierni składają ofiary i które polewają wodą. Za nimi znajduje się strumyk, przez który można przejść mostem Gobyo-no-hashi. Przed przekroczeniem tej kolejnej granicy, należy się ponownie ukłonić. Strumyk oddziela najświętszą część nekropolii od reszty Oku-no In. Nie wolno wnosić tam jedzenia oraz napojów, a także robić zdjęć.

 

Kamień, który waży grzechy

Tuż za mostem po lewej stronie w niewielkiej drewnianej konstrukcji leży kamień Miroku-ishi. Odwiedzający cmentarz próbują podnieść go jedną dłonią. Zgodnie z wierzeniami, kamień wydaje się lżejszy dobrym ludziom, a cięższy – złym.

Najważniejszym miejscem przeznaczonym na modlitwy jest Toro-do – część mauzoleum Kobo-daishi. Toro-do w znanym dzisiaj kształcie powstało w 1023 r. W środku znajduje się ponad 10 tys. latarń, które nigdy nie gasną. Dwie z dnich podobno płoną od 900 lat.

Cmentarz Oku-no In jest jednym z najciekawszych miejsc w Japonii. Szczególnego uroku nabiera w nocy, jednak należy pamiętać, że niektóre ścieżki są słabo oświetlone, więc lepiej zwiedzać go za dnia. Droga do mauzoleum wynosi ok. dwóch kilometrów. Do mauzoleum najlepiej dotrzeć o 11.30, kiedy mnisi przynoszą Kobo-daishi ofiary z pokarmów.

 

Kamila Burniewicz