Cmentarz Saint Louis w Nowym Orleanie

Cmentarz Saint Louis w Nowym Orleanie składa się z trzech nekropolii rzymskokatolickich, na których zmarli nie są chowani w ziemi, tylko w nadziemnych grobowcach. Większość z nich została zbudowana w XVIII i XIX wieku.

Pierwsi podróżnicy, którzy docierali do cmentarza Saint Louis, nazywali go „Miastem Umarłych”. Gęsto rozmieszczone, duże grobowce przywodziły im bowiem na myśl budowle miejskie.

 

Prawda czy mit?

Powszechnie uważa się, że powstanie charakterystycznych grobowców w Nowym Orleanie jest związane z tym, że miasto położone jest na bagnach. Mówi się, że początkowo chowano tam zmarłych w ziemi, jednak zdarzało się, że trumny wypychane były na powierzchnię, więc zaczęto szukać nowych sposobów pochówku. W 1834 r. John H.B. Latrobe pisał: „Nie można wykopać grobu o zwykłej głębokości bez trafienia na wodę. Trumnę się kładzie na ziemi, a dookoła niej buduje się ceglaną strukturę, która później jest otynkowana”. Sir Charles Lyell w 1849 r. pisał z kolei: „Grobowce na cmentarzach poza granicami miasta są budowane ponad ziemią, żeby znajdowały się powyżej bagien”.

Historycy podkreślają jednak, że „powracające” na powierzchnię trumny to tylko miejskie legendy. Na pierwszym nowoorleańskim cmentarzu Saint Peter chowano bowiem zmarłych z ziemi. Zwyczaj chowania w murowanych grobowcach bierze się z tradycji hiszpańskich i francuskich osadników.

 

Pierwszy cmentarz

W 1788 r. Nowy Orlean zdziesiątkowały epidemia i potężny pożar. Istniejący wówczas cmentarz Saint Peter był już przepełniony. W 1789 r. otwarto więc najstarszy z cmentarzy – Saint Louis Numer 1. Obecnie liczy on ok. 700 grobowców. Większość z nich została zaprojektowana dla kilku pokoleń rodzin. Praktykowano także wielokrotne pochówki w grobowcach. Nisza z trumną była zamurowywana. Żeby wykorzystać ją ponownie, po upływie co najmniej roku i jednego dnia usuwano cegły, wyjmowano trumnę i ją palono. Rozkładające się zwłoki wyjęte z trumny wkładano w głąb niszy, do której następnie wkładano kolejną trumnę.

Na cmentarzu Saint Louis Numer 1 spoczywa wielu ważnych mieszkańców Nowego Orleanu, takich jak Etienne de Boré – pierwszy burmistrz miasta, Bernard de Marigny – playboy, który do USA sprowadził grę w kości, a także Paul Charles Morphy – nieoficjalny mistrz świata w grze w szachy w XIX w., a także jedna z najważniejszych rodzin jazzowych z Nowego Orleanu – Barbarin. Podobno pochowano tam także słynną kapłankę wudu Marie Laveau oraz znaną z wyjątkowej brutalności seryjną morderczynię Delphine LaLaurie.

 

Drugi i trzeci cmentarz

Cmentarz Saint Louis Numer 2 otwarto w 1832 r. Pochowano tam licznych muzyków jazzowych i rhythm & bluesowych, a także słynnego pirata Jeana Lafitte’a. Spoczął tam także Ignacy Szymański, powstaniec listopadowy i amerykański żołnierz, który podczas wojny secesyjnej walczył po stronie Konfederacji.

Saint Louis Numer 3 to najnowszy z cmentarzy wchodzących w skład słynnej nekropolii. Powstał w 1854 r. Można na nim znaleźć najbardziej ozdobne marmurowe grobowce. Ten cmentarz – jako jedyny z kompleksu Saint Louis – został zalany podczas huraganu Katrina. Woda jednak nie uszkodziła znacznie grobowców.

 

Tradycja wciąż żywa

Tradycję pochówków w grobowcach umocniło prawo z pierwszej połowy XIX wieku, które ustanowiło, że zmarłych można chować wyłącznie nad ziemią. Tradycja ta do dzisiaj jest żywa. Na cmentarzu Metairie, który jest stosunkowo wysoko położony, 90 procent pochówków jest w niszach położonych nad ziemią. Tylko w części żydowskiej cmentarza praktykowane są pochówki ziemne, zgodne z tradycją judaistyczną.

 

Kamila Burniewicz