Izrael 2014

8 dni, 5 szkoleń, 3 morza, najważniejsze zabytki i miejsca święte chrześcijaństwa oraz judaizmu. Tak można by w skrócie podsumować szkolenie wyjazdowe do Izraela organizowane przez Polską Izbę Pogrzebową.

 

To co zaskoczyło nas na miejscu to całkowity spokój i brak tłumów w miejscach, gdzie zwykle na wejście czekało się po parę godzin. Tak było w Betlejem, Nazarecie, czy Golgocie.

 

Dzień 1

 

To dzień przelotu, transferu i zakwaterowania, czyli nuda.

 

Dzień 2

 

Zaczęliśmy od  porannej wizyty na Górze Oliwnej w Jerozolimie i podziwianiu panoramy miasta przed wschodem słońca. Szczególnie pięknie prezentowała się podświetlona, złota kopuła meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym. Po śniadaniu w hotelu kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta. Na początek odwiedziliśmy muzeum holokaustu Yad Vashem. Robi ono na zwiedzających kolosalne wrażenie. Z jednej strony spokój, cisza i smutek tego miejsca, z drugiej nie epatowanie obrazami tak znanymi nam z Auschwitz. Tu dominuje symbolika. Podłoga z 6 milionów kafelków, czyli tyle ilu Żydów zginęło w czasie II Wojny Światowej, zdjęcia dzieci, które zginęły w gettach i obozach, drzewa z tabliczkami zawierające nazwiska osób, które ratowały Żydów. Słowem jest o czym myśleć. Po wyjściu z muzeum udaliśmy się Knesetu, czyli izraelskiego parlamentu, który w przeciwieństwie do naszego jest kwadratowy, a nie okrągły. To pewnie dla tego, że nie ma tam takiego cyrku jak w Polsce. Po tym odbyło się pierwsze szkolenie na najważniejszym, najstarszym i największym żydowskim cmentarzu na świecie. Jest nim cmentarz na Górze Oliwnej. Jego status wiąże się z wiarą, że właśnie tu będzie miejsce zmartwychwstania zmarłych w Dniu Sądu gdy przyjdzie Mesjasz.  Nasz izraelski przewodnik objaśnił nam zasady pochówku w judaizmie, kwestie grobów i organizacji cmentarza. Co najbardziej nas zdziwiło to to, że w Izraelu nie ma prywatnych zakładów pogrzebowych. Pochówkiem wszystkich osób zajmuje się Państwo Izrael ze swojego budżetu. Po tej części odwiedziliśmy miejsce pochówku greckich chrześcijan. Na koniec wizyty w Jerozolimie odwiedziliśmy Gaj Oliwny, czyli miejsce pojmania Pana Jezusa.  Po tym udaliśmy się na Zachodni Brzeg Jordanu, czyli do Autonomii Palestyńskiej, gdzie odwiedziliśmy w Betlejem Bazylikę Narodzenia Pańskiego i miejsce narodzenia Pana Jezusa. Betlejem leży zaledwie 10 km od Jerozolimy, ale to już zupełnie inny świat, arabski świat z jego kolorytem i nieporządkiem, który kontrastuje z iście europejskim ładem w Izraelu. Sama Bazylika została zbudowana dokładnie nad miejscem narodzin Chrystusa. Pieczę nad nią sprawują mnisi greccy i ormiańscy. W samej bazylice znajduje się miejsce szczególne Kaplica Żłóbka. Budowę kościoła zaczęto w 327 r. na rozkaz matki cesarza Konstantyna Wielkiego Heleny. Ukończono ją po 6 latach. Dzisiejszy kształt zawdzięcza przebudowie w roku 565.  Wizyta tu to dla wielu z nas było to najważniejsze wydarzenie tego dnia.

 

 

 

IMGP2511