Kosztowna wpadka

Zakład pogrzebowy w Grand Rapids w USA musiał zapłacić 80 tys. dolarów za to, że jego pracownikom spadła przed kościołem trumna, a z niej wypadło ciało. Do wypadku doszło w listopadzie 2010 r., ale dopiero dwa lata później udało się zawrzeć ugodę w tej sprawie.

Jak podaje miejscowa prasa, pracownicy zakładu pogrzebowego wyjmowali trumnę z karawanu, by przenieść ją do kościoła, w którym miała się odbyć msza. Trumna wypadła im z rąk, runęła na ziemię i otworzyła się, a ciało zmarłej wypadło na chodnik.

Najbliższa rodzina nie widziała tego zdarzenia, ale domyśliła się, że coś jest nie tak, kiedy zadzwonili pracownicy zakładu pogrzebowego z pytaniem, czy mogą dostać jakieś inne ubrania dla zmarłej, bo „doszło do wycieku”. W kościele zaś okazało się, że zmarła leży w innej trumnie niż ta, którą wybrała rodzina, a do tego wydaje się do niej bezładnie wrzucona.

Część członków rodziny zmarłej jest niezadowolona z zawartej ugody i żałuje, że sprawa nie trafiła do sądu.