List otwarty do Prezesa Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego

LIST OTWARTY DO PREZESA POLSKIEGO STOWARZYSZENIA POGRZEBOWEGO FRANCISZKA MAKSYMIUKA

 

Szanowny Panie Prezesie,

uprzejmie informuję, że formułowany pod adresem Izby zarzut, jakoby Izba nie dostrzegała problemu oferowania usług pogrzebowych w niektórych szpitalach, jest krzywdzący i nietrafny. Państwa niezrozumienie wynika być może z niedoczytania ustawy o działalności leczniczej, która w art. 13 wprowadziła wprost zakaz świadczenia i reklamy usług pogrzebowych na terenie szpitala. Przepis ten jest jasny i nie wymaga jakiejkolwiek interpretacji. Odwiecznym problemem naszego kraju nie jest stanowienie prawa, a jego egzekwowanie. Izba od lat walczy z patologiami występującymi w szpitalach czy na cmentarzach. Do naszej Izby co miesiąc wpływają skargi od rodzin pacjentów i zakładów pogrzebowych na nieprzestrzeganie prawa przez obsługę niektórych szpitali. Każdorazowo Izba podejmuje stanowcze kroki prawne mające na celu przywrócenie poszanowania prawa. W skrajnych przypadkach nasze działania zakończyły się wyrokami skazującymi. To my zatem jesteśmy uprawnieni do zadania pytania, co Państwo robią poza składaniem deklaracji? Smuci nas puenta w Państwa publikacji: „Widocznie izba ma ukryty interes, aby nie poprzeć nas w wyprowadzaniu prosektoriów ze szpitali”. Nasuwa się tu na myśl tekst z ewangelii wg św. Mateusza: „A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?”. Jeśli zajdzie taka potrzeba, Izba wskaże członków Stowarzyszenia oraz szpitale, z którymi współpracują. Nie jest to jednak powód do zarzucania komukolwiek ukrytych interesów. Ważne jest, abyśmy wszyscy działali z poszanowaniem prawa. Za absurdalny i chyba nie przemyślany postulat natomiast należy uznać wyprowadzenia prosektoriów ze szpitali. Są one ich nieodłączną częścią. Tu przechowuje się ciała zmarłych pacjentów, dokonuje sekcji w celu ustalenia przyczyn zgonu, itp. Kwestia ich prawidłowego działania to już zupełnie inne zagadnienie.

Na koniec chciałbym podzielić się osobistą refleksją. Mimo wielu gestów pojednania kierowanych przez Izbę na przestrzeni ostatnich lat, nadal spotykamy się z retoryką wojny ze strony Stowarzyszenia. Równie nietrafne wydaje mi się prowadzenie dyskusji na łamach branżowych mediów zamiast w merytorycznej, osobistej rozmowie. Mam nadzieję, że przyszłość to odmieni.

Z poważaniem

Witold Skrzydlewski

Prezes Polskiej Izby Pogrzebowej