Za grubi na krematorium?

Coraz większa liczba osób otyłych w Niemczech powoduje nie lada problemy w krematoriach naszych zachodnich sąsiadów. Piece krematoryjne nie zawsze są bowiem w stanie poradzić sobie z dużymi ciałami – informuje internetowe wydanie brytyjskiego dziennika „The Telegraph”.

Ostatnio w niemieckich krematoriach coraz częściej wybuchają niekontrolowane pożary. Wszystko przez to, że spalanie dużych ilości tłuszczu z ciał otyłych Niemców znacznie podnosi temperaturę w piecach krematoryjnych. Dziennik „Der Spiegel” opisał przypadek krematorium w Hamelinie, gdzie podczas spopielania ciała ważącego blisko 200 kg płomienie strzelały z 10-metrowego komina krematorium, a metalowe elementy konstrukcji zaczęły się topić. Straż pożarna, która przyjechała na miejsce, stwierdziła, że temperatura w piecu osiągnęła 600 st. C.  Spopielanie ciała trwało cztery godziny.

Jochen Sembdner, specjalista w zakresie bezpieczeństwa w krematoriach, powiedział, że do podobnych wypadków dochodzi w innych krematoriach. Część z nich dostosowała już swoje wyposażenie do potrzeb otyłych, ale eksperci obawiają się, że jeżeli Niemcy będą brać przykład z innych państw zachodnich, to będzie trzeba poszukać dla nich zupełnie nowych rozwiązań w krematoriach.

Podobne problemy mają także Austriacy. Na początku czerwca zagraniczne media informowały, że ważąca ponad 200 kg kobieta spowodowała poważny pożar w krematorium w mieście Graz. Sprawa wywołała w Austrii olbrzymią dyskusję. Media publikowały zdjęcia strażaków, wychodzących z krematorium w skafandrach pokrytych ciemnym tłuszczem. Temat podnosiły poważne telewizje informacyjne. Rozważane jest tam nawet wprowadzenie zakazu kremacji ciał osób otyłych.

Doprowadzenie krematorium doi stanu używalności po pożarze zajęło kilka dni.

Media podkreślają także, że część krematoriów w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii jest już przygotowana na nadejście fali otyłych klientów.